piątek, 22 listopada 2013

Golden leggins

Ozdobne "doły" to w mojej szafie rzadkość. Zwykle nogi odziewam w proste kolory i fasony. Rzadko można zobaczyć mnie w czymś tak błyszczącym, jak te legginsy. Jednak są takie dni, kiedy czujemy się na tyle pewnie, że chcemy być zauważone bez względu na to, co inni pomyślą sobie o tym, co na siebie założyłyśmy. Czasami mam ochotę na coś, w czym będę choć trochę wyróżniać się z tłumu i choć trochę odstawać od ponurej pogody. Nie jestem ekstrawagancka, jeden mocny akcent wystarczy. Projektanci lansują dyskotekowy trend. Oto on na mój sposób. Bądźmy ubrane, nie przebrane!

kamizelka (vest) - cubus %
bluzka (blouse) - second hand
legginsy - second hand
botki (boots) - solo femme
torebka (bag) - h&m

czwartek, 14 listopada 2013

My november look

Listopad w Polsce to już nie pora na skórzane kurtki, niepodszyte niczym parki, czy trampki. Najwyższy czas wyciągnąć z szafy (lub zakupić ;)) coś cieplejszego. Ja postawiłam na długi, pudełkowy płaszcz i wiązane botki.  Tak, jak na tych zdjęciach wyglądam teraz niemal każdego dnia. Płaszcz, który Wam prezentuję może być doskonałą alternatywą dla wszędobylskich (przynajmniej w Warszawie) okryć ze skórzanymi rękawami. Jest uniwersalny i ponadczasowy: jeśli mam na sobie spódnicę, świetnie komponuje się z kozakami na obcasie,  gdy czeka mnie ciężki dzień, zwykle zamiast obcasów, zakładam bikery i cały strój staje się bardziej luźny.
W kwestii dodatków – w tym roku nie kupiłam wielkiego kraciastego szala i nie żałuję, bo „zebrzasta” wersja bardziej do mnie przemawia, oraz nie owija się wokół szyj większości Polek. Przed czapkowym szałem natomiast nie udało mi się uchronić, dlatego na mojej głowie kolejna w mojej kolekcji „czapka menela” w jednym z najpopularniejszych kolorów jesieni. Przekonał mnie nie tylko wybór odcieni, ale również przystępna cena (10zł!). Kiedy czapka dotarła okazało się, że jest ciepła, trzyma się głowy lepiej niż zakupiona za 40zł czapka z Cubusa i bezceremonialnie wypchnęła ją z pierwszego miejsca moich ulubionych czapek. Dwoma słowami – gorąco polecam!

Zostawiam Was z moim jesiennym postem i z góry ostrzegam, że nie będzie ich wiele. Jak zapewne większość z Was, gdy jest zimno, każdego dnia wyglądam bardzo podobnie, a na prezentację, tego co mam pod spodem jest dla mnie odrobinę za zimno. Nie chcę, żeby blog umarł śmiercią naturalną, więc postaram się coś wyczarować, ale nie chcę „zaśmiecać internetu” postami typu: „co chciałabym dziś założyć, gdybym to miała”. Takie przemyślenia zostawię dla siebie ;). Dlatego przygotujcie się na obniżoną liczbę zimowych postów. 


płaszcz (coat) - h&m
spodnie (pants) - cubus
botki (boots) - solo femme
czapka (beanie) - allegro
szalik (scarf) - no name