niedziela, 2 czerwca 2013

Poranne modowe przemyślenia

 czyli: czy warto ograniczać się konkretnym stylem?

Obudziłam się dzisiaj z pomysłem na nowy outfit (a jakże, przecież sesja w pełni, to o czym innym mogłabym myśleć;) ). W mojej głowie wyglądał on mocno rockowo. Od razu pomyślałam o ostatnim poście, w którym zaprezentowałam letnie szorty w kolorze mięty. Zaczęłam się zastanawiać, czy to, że lubię ubierać się w różnych stylach to z mojej strony wyraz "modowej wolności", czy raczej niekonsekwencji i totalnego braku własnego stylu.

Wniosek, do jakiego doszłam przedstawia się następująco: nigdy nie mogłabym wybrać jednego sposobu ubierania się, który wypełniałabym do końca życia. Nie jest to tylko kwestia tego, że czasami nie wypada założyć obszarpanych szortów. Zwyczajnie czasami mam "ochotę" na skórzaną minispódniczkę (w następnym poście ;) ), czasami na romantyczną, letnią sukienkę, innym razem na marynarkę i szpilki. I nigdy nie zdecyduję się, w czym czuję się najlepiej.
Są ubrania, których nigdy nie założę (prawdopodobnie, wszystkie wiemy jak to jest z takim "nigdy"), ale nie mam określonego stylu ubrań, które kupuję.

Ciekawa jestem, jak to jest z Wami? Określiłyście już swój styl, czy nadal poszukujecie? A może, tak jak ja, nigdy nie zdecydujecie się na żaden?






 




Powyżej kilka zdjęc z mojego dysku, żebyście miały obraz tego, o co mi chodzi:)




2 komentarze:

  1. ja wychodzę z założenia że nie należy się ograniczać , sama często mixuję i czerpię z różnych trendów , czasem mam ochotę na mocniejszy rockowy look , czasem na delikatne pastele ale i tak to co na sobie mam to zawsze ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I to jest oczywiście najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za komentarz, Lubię czytać Wasze opinie, nawet te złe mogą wiele wnieść w wygląd mojego bloga:)
Spam i wulgaryzmy będą usuwane.